Zmienne oprocentowanie

euros-299363__180Przed rozpoczęciem kryzysu finansowego, gdy główne stopy procentowe dla kredytów w walutach obcych szły w górę, banki szybko podnosiły oprocentowanie swoim klientom. Teraz główne stopy dla najbardziej popularnych kredytów zaciąganych w CHF, USD i EUR poszły w dół, banki udają, że nic się nie stało i oprocentowania nie obniżają.  W najlepszej sytuacji są klienci, którzy mają zmieniane oprocentowane co miesiąc, które w dodatku jest ustalane na normalnych zasadach czyli marża + rzeczywisty LIBOR/WIBOR/EURIBOR. W trochę gorszej sytuacji są klienci, którzy mają aktualizowane oprocentowanie co 3 miesiące lub co pół roku. Dużo gorzej mają niektórzy klienci banku ING, mający stałe oprocentowanie przez pierwsze dwa lata, a dopiero później będą mieli je aktualizowane co miesiąc.   W najgorszej i zarazem najbardziej niepewnej sytuacji są klienci mBanku, którzy zaciągnęli kredyt przed 1 września 2006 r. Otóż mają oni zapis w umowie, że oprocentowanie ustala Zarząd banku i oczywiście jak stopy rosły, to mieli zwiększane oprocentowanie. Dla przykładu, jak główna stopa procentowa LIBOR dla CHF wzrosła o 0,25%, Zarząd podniósł oprocentowanie kredytów o 0,3% – przecież te 0,05% to nic, nawet się nie zorientują – zapewne sobie myśleli. Teraz gdy obniżki stóp procentowych w Szwajcarii były duże i wskaźnik LIBOR spadł poniżej 1%, Zarząd udaje, że o niczym nie wie, jak by się nic nie stało. Ale tym razem klienci się zorientowali i zaczęli szukać sprawiedliwości. Powstały społeczności internetowe skupiające osoby pokrzywdzone przez mBank i MultiBank. Między innymi pod adresem mStop, zaś sam bank zaczęto nazywać „bankozaurem”.  Sprawa została nagłośniona i Zarząd wyciągnął do nich pomocną dłoń, czyli zaproponował przejście na nowe zasady, ze zmiennym, aktualizowanym co miesiąc LIBOR’em. Wygląda pięknie! Ale jak zawsze bywa w różnych promocjach, gdzieś jest haczyk. Tym haczykiem jest podniesiona marża, która zaczyna się od 3,1%. Niby to nie dużo, ale biorąc pod uwagę obecny kurs franka szwajcarskiego wynoszący 2,95 zł to raty pozostaną dalej wysokie. Posiadacze kredytów w CHF bardzo się cieszyli, jak Narodowy Bank Szwajcarii obniżył tak znacząco stopy procentowe i – jak widać – cieszyli się na darmo. Ich sytuacja materialna może się jeszcze pogorszyć, jeżeli LIBOR CHF zacznie rosnąć, a kurs CHF pozostanie na obecnym poziomie lub także wzrośnie. Oczywiście jest to ryzyko walutowe, które kredytobiorcy powinni brać pod uwagę, w końcu wszyscy przed tym ostrzegali. Problem w tym, że o ryzyku bankowym nie ostrzegał nikt.

Doradztwo finansowe

euro-789104__180Czy nowe przepisy sprawią, że na rynku pozostaną najlepsi przedstawiciele branży? Osobiście mam taką nadzieję. Choć rynek doradztwa finansowego w Polsce dopiero raczkuje to im szybciej wprowadzi się odpowiednie wymogi co do ich działania, tym lepiej. Jak pokazują wyniki niedawno przeprowadzonych badań sondażowych, firmy doradztwa finansowego stanowią coraz ważniejszy segment rynku. Polacy wskazują firmy tego typu jako coraz ważniejsze źródło wiedzy na temat oszczędzania i inwestowania, do którego zwracają się po poradę.   Już kilkanaście procent kredytów hipotecznych udzielanych jest za ich pośrednictwem. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że wartość nowych kredytów hipotecznych w 2007 r. szacuje się na 55-57 mld zł, jest o co walczyć. Doradcy dobrze radzą sobie również w sprzedaży jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Dystans jaki Polska ma do nadrobienia w kwestii zgromadzonych aktywów jest olbrzymi. Opublikowany właśnie raport UniCredit przedstawia Polaka jako biednego obywatela UE. W porównaniu z krajami starej Unii przeciętny obywatel Polski ma 10 razy mniejsze oszczędności. Wraz z bogaceniem się społeczeństwa różnice te będą się zacierać. Warto, aby wraz ze wzrostem aktywów Polaków zajmowali się nimi fachowcy.  Nowe wymogi stworzą zapotrzebowanie na maklerów Zawód maklera wykonuje w Polsce niewiele osób. Dobra koniunktura giełdowa spowodowała, że tworzą się nowe domy maklerskie, a co za tym idzie osoby z licencją maklera nie mają większego problemu ze znalezieniem pracy. Jeśli firmy doradztwa finansowego będą musiały stać się domami maklerskimi, w naturalny sposób pojawi się popyt na maklerów. To szansa dla wielu osób na zdobycie licencji, która przyda się, jak nie w firmie doradztwa finansowego, to ogólnie w branży finansowej.  Fakt zostania domem maklerskim będzie podnosił prestiż firmy doradczej. Zostanie ona jednocześnie objęta nadzorem KNF. Dotychczasowe próby nawiązania dialogu z przedstawicielami branży w sprawie objęcia nadzorem firm doradczych pozostawały bez odpowiedzi. Wraz z nowymi przepisami z pewnością się to zmieni. Z korzyścią dla nas, klientów.  Kto zapłaci za dostosowanie do nowych wymogów? Na koniec pozostaje mieć nadzieję, że firmy doradztwa finansowego nie przerzucą na klientów kosztów związanych z przekształcaniem się w domy maklerskie. Obecnie wiąże się to z wniesieniem kapitału założycielskiego w wysokości 125 tys. euro. Z pewnością dla nowopowstających podmiotów będzie to warunek trudny do spełnienia.  Nowe zmiany przyczynią się do powstania firm kategorii A i B. To od klientów zależeć będzie z czyich usług skorzystają. Z pewnością zmiany nie zniechęcą do działalności „wolnych strzelców”, którzy będą działać bez stosownych zezwoleń. Pozostaną oni jednak aktywni głównie tam, gdzie nie dotrą liczące się firmy doradcze, czyli do małych miejscowości, wsi.